Zakupy i sprzedaż przez internet stały się codziennością milionów Polaków. Portale ogłoszeniowe pozwalają szybko sprzedać telefon, samochód, ubrania czy sprzęt elektroniczny. Jednak wraz ze wzrostem popularności handlu online rośnie także aktywność cyberprzestępców, którzy wykorzystują zaufanie użytkowników.

Jednym z najczęstszych schematów jest oszustwo na tak zwanego „kupującego z linkiem”. Sprzedający otrzymuje wiadomość od osoby zainteresowanej zakupem, która twierdzi, że chce opłacić produkt przez specjalny system dostawy lub bezpiecznej płatności. Następnie przesyła fałszywy link prowadzący do strony łudząco podobnej do prawdziwego serwisu. Celem jest wyłudzenie danych logowania do bankowości, numerów kart lub kodów autoryzacyjnych.

Skala zagrożenia stale rośnie. Według danych CERT Polska w 2025 roku na Listę Ostrzeżeń CERT Polska wpisano ponad 244 tysiące domen phishingowych, wykorzystywanych przez cyberprzestępców do podszywania się pod różne usługi i marki.

O czym jest ten artykuł? Czytaj więcej…

W tym materiale wyjaśniamy:

  • jak działa oszustwo „kupujący z linkiem” na portalach ogłoszeniowych,
  • dlaczego sprzedający coraz częściej stają się celem phishingu,
  • jakie sygnały wskazują, że wiadomość pochodzi od oszusta,
  • jak bezpiecznie korzystać z płatności internetowych,
  • co zrobić, gdy kliknęliśmy podejrzany link lub podaliśmy dane,
  • jak chronić pieniądze i dane osobowe przed cyberprzestępcami.

Spis treści


Jak działa oszustwo „kupujący z linkiem” i dlaczego jest tak skuteczne?

Mechanizm tego oszustwa opiera się nie na zaawansowanych technologiach, ale przede wszystkim na manipulacji człowiekiem. Cyberprzestępcy wykorzystują pośpiech, emocje oraz chęć szybkiego zakończenia sprzedaży.

Typowy scenariusz wygląda bardzo podobnie:

  • sprzedający wystawia ogłoszenie na popularnym portalu,
  • po kilku minutach otrzymuje wiadomość od „zainteresowanego kupującego”,
  • kupujący deklaruje, że chce szybko zapłacić,
  • wysyła link do rzekomej płatności lub potwierdzenia odbioru,
  • sprzedający trafia na fałszywą stronę,
  • podaje dane, które trafiają bezpośrednio do oszustów.

Fałszywe strony często wyglądają profesjonalnie. Mogą zawierać logo znanych firm kurierskich, banków lub platform sprzedażowych. Dla osoby działającej pod presją czasu różnica między prawdziwą a podrobioną stroną bywa trudna do zauważenia.

Raporty dotyczące cyberbezpieczeństwa pokazują, że phishing pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi wykorzystywanych przez przestępców. CSIRT KNF wskazuje, że w 2025 roku zgłoszono dziesiątki tysięcy niebezpiecznych domen oraz prowadzono intensywne działania przeciwko fałszywym serwisom internetowym.


Fałszywy kupujący krok po kroku – schemat działania przestępców

Oszust zazwyczaj nie zaczyna rozmowy od podejrzanej propozycji. Wręcz przeciwnie – jego celem jest stworzenie wrażenia normalnej transakcji.

Najczęściej stosowane elementy manipulacji to:

  • szybkie zainteresowanie ofertą,
  • brak negocjacji ceny,
  • informacja, że „płatność została już przygotowana”,
  • prośba o kliknięcie przesłanego linku,
  • presja czasu („proszę zrobić to teraz, bo kurier czeka”),
  • udawanie osoby niedoświadczonej technologicznie.

Po wejściu w link użytkownik może zostać poproszony o:

  • zalogowanie do banku,
  • podanie numeru karty,
  • wpisanie kodu SMS,
  • potwierdzenie przelewu,
  • instalację aplikacji lub certyfikatu bezpieczeństwa.

W rzeczywistości żadna płatność nie jest wykonywana. Ofiara nie otrzymuje pieniędzy, lecz przekazuje przestępcy dostęp do swoich finansów.

Największym błędem jest przekonanie, że skoro jesteśmy sprzedającym, a nie kupującym, to nie możemy zostać oszukani. Cyberprzestępcy specjalnie wybierają sprzedawców, ponieważ wiedzą, że oczekują oni wpływu pieniędzy i mogą działać mniej ostrożnie.


Najczęstsze sygnały ostrzegawcze, których nie wolno ignorować

Rozpoznanie phishingu często jest możliwe jeszcze przed kliknięciem linku. Wystarczy zwrócić uwagę na kilka charakterystycznych elementów.

Podejrzane powinny być między innymi:

  • linki wysyłane poza oficjalnym systemem portalu,
  • wiadomości z błędami językowymi,
  • nietypowe adresy stron internetowych,
  • prośby o dane bankowe,
  • żądanie kodów SMS,
  • presja i pośpiech,
  • propozycja „specjalnej ochrony transakcji”.

Profesjonalny kupujący nie potrzebuje danych logowania do banku sprzedającego. Do otrzymania pieniędzy wystarczy standardowy przelew lub rozwiązanie dostępne bezpośrednio w oficjalnej aplikacji serwisu.

Warto pamiętać zasadę: pieniądze można otrzymać bez podawania loginu, hasła i kodów autoryzacyjnych.


Dlaczego phishing na portalach ogłoszeniowych działa tak dobrze?

Oszuści wykorzystują przede wszystkim psychologię decyzji. Człowiek wystawiający produkt na sprzedaż zwykle chce szybko znaleźć kupca. Gdy pojawia się zainteresowanie, naturalnie obniża poziom ostrożności.

Mechanizm działa, ponieważ:

  • wiadomość wygląda jak zwykła rozmowa między użytkownikami,
  • oszust zna szczegóły ogłoszenia,
  • fałszywe strony są coraz bardziej profesjonalne,
  • ofiara skupia się na sprzedaży, a nie bezpieczeństwie.

Dodatkowo cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują automatyzację i narzędzia sztucznej inteligencji do tworzenia bardziej wiarygodnych wiadomości. CERT Orange Polska wskazywał, że w 2025 roku zablokowano setki tysięcy domen phishingowych oraz chroniono miliony użytkowników przed próbami oszustw.

Jak bezpiecznie sprzedawać w internecie i nie stracić pieniędzy?

Bezpieczna sprzedaż online wymaga przede wszystkim zachowania podstawowych zasad ostrożności. Wiele osób uważa, że skoro korzysta ze znanego portalu ogłoszeniowego, transakcja automatycznie jest chroniona. To błędne przekonanie wykorzystują oszuści.

Same platformy sprzedażowe stale rozwijają zabezpieczenia, jednak największym celem cyberprzestępców pozostaje użytkownik. Nawet najlepsze systemy ochronne nie zastąpią rozsądku osoby, która otrzymuje podejrzaną wiadomość i samodzielnie przekazuje swoje dane.

Aby ograniczyć ryzyko utraty pieniędzy, warto stosować kilka prostych zasad:

  • nie klikaj w linki otrzymane od kupujących w wiadomościach prywatnych,
  • korzystaj wyłącznie z oficjalnej aplikacji lub strony portalu,
  • nie podawaj loginu, hasła ani kodów SMS,
  • nigdy nie instaluj aplikacji przesłanych przez nieznane osoby,
  • sprawdzaj dokładnie adres strony internetowej przed zalogowaniem,
  • nie działaj pod presją czasu,
  • korzystaj z dwuskładnikowego uwierzytelniania tam, gdzie jest dostępne.

Szczególnie niebezpieczne są wiadomości sugerujące, że sprzedający musi „potwierdzić odbiór pieniędzy”. W prawdziwych transakcjach pieniądze nie wymagają podania danych karty ani logowania do bankowości elektronicznej.

Warto również pamiętać, że numer telefonu, adres e-mail czy podstawowe dane kontaktowe mogą zostać wykorzystane do kolejnych prób oszustwa. Cyberprzestępcy często budują długotrwałe kampanie, w których jedna nieudana próba jest zastępowana kolejną.


Co zrobić po kliknięciu fałszywego linku?

Wiele osób po zorientowaniu się, że padło ofiarą phishingu, reaguje paniką. Najważniejszy jest jednak szybki kontakt z odpowiednimi instytucjami i natychmiastowe ograniczenie możliwości wykorzystania przejętych danych.

Jeżeli kliknąłeś podejrzany link, ale nie podałeś żadnych informacji:

  • zamknij stronę,
  • nie pobieraj żadnych plików,
  • usuń wiadomość od oszusta,
  • zgłoś próbę oszustwa portalowi ogłoszeniowemu.

Jeżeli podałeś dane logowania do banku:

  • natychmiast skontaktuj się z bankiem,
  • zmień hasło do bankowości elektronicznej,
  • zablokuj dostęp, jeśli bank zaleci takie działanie,
  • sprawdź historię rachunku i aktywne operacje.

Jeżeli podałeś dane karty płatniczej:

  • zastrzeż kartę,
  • skontaktuj się z bankiem,
  • obserwuj rachunek pod kątem podejrzanych transakcji.

W przypadku utraty pieniędzy należy również zgłosić sprawę na policję oraz poinformować odpowiednie zespoły zajmujące się bezpieczeństwem w internecie.

Próby phishingu można zgłaszać między innymi do zespołu reagowania na incydenty CERT Polska. Takie zgłoszenia pomagają szybciej blokować fałszywe strony i ograniczać liczbę kolejnych ofiar.


Przyszłość oszustw internetowych – czego spodziewać się w 2026 roku?

Rok 2026 przynosi dalszy rozwój metod wykorzystywanych przez cyberprzestępców. Oszustwa internetowe stają się coraz bardziej zaawansowane, ponieważ przestępcy wykorzystują nowe technologie, w tym sztuczną inteligencję.

Jeszcze kilka lat temu fałszywe wiadomości często można było rozpoznać po błędach językowych i nieprofesjonalnym wyglądzie. Obecnie generowane automatycznie treści mogą wyglądać bardzo wiarygodnie.

Eksperci cyberbezpieczeństwa wskazują, że użytkownicy powinni szczególnie uważać na:

  • realistyczne wiadomości tworzone przez sztuczną inteligencję,
  • fałszywe profile użytkowników,
  • podszywanie się pod firmy kurierskie i banki,
  • fałszywe systemy płatności,
  • próby wyłudzania danych poprzez komunikatory.

Coraz częściej stosowana jest również metoda wieloetapowego oszustwa. Przestępca najpierw zdobywa zaufanie ofiary, a dopiero później przesyła fałszywy link lub prosi o wykonanie określonej czynności.

Oznacza to, że sama znajomość wyglądu phishingu może nie wystarczyć. Najważniejszą ochroną pozostaje zasada ograniczonego zaufania.


Czy można całkowicie uniknąć oszustwa na „kupującego z linkiem”?

Nie istnieje metoda gwarantująca stuprocentową ochronę przed cyberprzestępcami. Można jednak znacząco zmniejszyć ryzyko, stosując kilka prostych reguł.

Najważniejsza z nich brzmi: sprzedający nigdy nie musi podawać danych bankowych, aby otrzymać pieniądze.

Bezpieczny użytkownik:

  • korzysta z oficjalnych kanałów komunikacji,
  • samodzielnie wpisuje adres strony zamiast klikać link,
  • sprawdza każdą nietypową prośbę,
  • nie przekazuje poufnych danych,
  • reaguje szybko po wykryciu zagrożenia.

Cyberprzestępcy liczą przede wszystkim na emocje: pośpiech, ciekawość i chęć szybkiego zakończenia transakcji. Świadomość tych mechanizmów jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi ochrony.


Podsumowanie: ostrożność jest najlepszą ochroną pieniędzy w internecie

Oszustwo na „kupującego z linkiem” jest jednym z najczęściej spotykanych zagrożeń podczas sprzedaży internetowej. Nie wymaga od przestępców włamania do systemów bankowych – wystarczy manipulacja i nakłonienie użytkownika do samodzielnego przekazania danych.

W 2026 roku bezpieczeństwo w sieci będzie zależało nie tylko od technologii, ale również od świadomości użytkowników. Każdy link, wiadomość i nietypowa prośba powinny być dokładnie sprawdzone.

Najprostsza zasada może uchronić przed utratą oszczędności:

Jeżeli ktoś chce kupić Twój przedmiot, nie potrzebuje Twojego loginu do banku, kodu SMS ani danych karty.

Rozsądek, cierpliwość i korzystanie wyłącznie z oficjalnych rozwiązań to najlepsza strategia ochrony pieniędzy podczas zakupów i sprzedaży online.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *