Publikując ogłoszenie w internecie, wiele osób koncentruje się przede wszystkim na tym, aby szybko znaleźć kupującego, najemcę, pracownika albo kontrahenta. W tym celu podają numer telefonu, adres e-mail, dokładną lokalizację, a czasem również znacznie bardziej wrażliwe informacje, w tym numer PESEL. Problem w tym, że raz opublikowane dane mogą zostać skopiowane, zapisane i wykorzystane poza kontrolą autora ogłoszenia.
Czytaj więcej…
- numer telefonu jest daną osobową i może ułatwiać bezpośredni kontakt z konkretną osobą,
- numer PESEL jest szczególnie atrakcyjnym celem dla osób próbujących dokonać kradzieży tożsamości,
- publiczne ogłoszenie może zostać skopiowane do innych serwisów lub wykorzystane w fałszywej ofercie,
- im więcej informacji znajduje się w jednym ogłoszeniu, tym łatwiej stworzyć profil jego autora,
- ograniczenie zakresu publikowanych danych to jedna z podstawowych zasad bezpiecznego korzystania z internetu.
Spis treści
- Numer telefonu w ogłoszeniu – wygoda, która może kosztować
- PESEL w ogłoszeniu to zdecydowanie za dużo informacji
- Dlaczego połączenie kilku danych jest szczególnie niebezpieczne?
- RODO nie oznacza, że każdą informację można publikować
- Oszuści nie muszą mieć wszystkich danych, aby rozpocząć atak
- Jak bezpiecznie przygotować ogłoszenie w internecie?
- Co zrobić, jeśli PESEL lub inne dane już trafiły do internetu?
- Najważniejsza zasada: publikuj tylko to, czego naprawdę potrzebujesz
Numer telefonu w ogłoszeniu – wygoda, która może kosztować

Numer telefonu wydaje się niepozorną informacją. W praktyce jest jednak daną osobową, ponieważ może prowadzić bezpośrednio do konkretnej osoby. UODO wskazuje, że numer telefonu może stanowić informację pozwalającą zidentyfikować osobę fizyczną, nawet jeśli sam numer nie zawiera jej imienia i nazwiska.
W przypadku ogłoszenia publiczne udostępnienie numeru oznacza, że kontakt z właścicielem może nawiązać praktycznie każdy. Nie musi to być potencjalny klient czy kontrahent. Numer może zostać wykorzystany do telemarketingu, prób wyłudzenia informacji, fałszywych ofert, phishingu czy podszywania się pod inne osoby.
Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, gdy numer telefonu zostanie zestawiony z imieniem, nazwiskiem, miejscowością i informacjami o majątku. Pojedyncze dane mogą wydawać się niewinne, ale ich połączenie tworzy znacznie bardziej wartościowy zestaw informacji.
PESEL w ogłoszeniu to zdecydowanie za dużo informacji
O ile numer telefonu może być uzasadniony potrzebą szybkiego kontaktu, o tyle publikowanie numeru PESEL w ogłoszeniu co do zasady nie ma racjonalnego uzasadnienia. PESEL jest trwałym identyfikatorem osoby i może mieć istotne znaczenie w przypadku prób kradzieży tożsamości.
Numer PESEL nie powinien być traktowany jak zwykły numer kontaktowy. Nie służy do tego, aby potencjalny kupujący mógł potwierdzić tożsamość sprzedającego albo aby osoba zainteresowana ofertą mogła „sprawdzić” jej autora.
W 2026 r. problem ma dodatkowe znaczenie, ponieważ państwo udostępnia pełnoletnim osobom możliwość bezpłatnego zastrzeżenia numeru PESEL. Mechanizm ten ma ograniczać skutki kradzieży tożsamości, między innymi w relacjach z instytucjami finansowymi czy operatorami telekomunikacyjnymi.
Warto więc przyjąć prostą zasadę:
- PESEL nie powinien znajdować się w publicznym ogłoszeniu,
- nie należy przesyłać go przypadkowym osobom w wiadomościach,
- nie należy publikować zdjęcia dokumentu tożsamości,
- przed przekazaniem PESEL-u trzeba ustalić, kto go potrzebuje i w jakim celu,
- w przypadku podejrzenia wykorzystania danych warto rozważyć ich zabezpieczenie i zgłoszenie incydentu.
Dlaczego połączenie kilku danych jest szczególnie niebezpieczne?
Największym błędem jest patrzenie na każdą informację osobno. Imię i miejscowość mogą nie wydawać się szczególnie wartościowe. Podobnie numer telefonu. Problem zaczyna się wtedy, gdy wszystkie te elementy są dostępne w jednym miejscu.
Przykładowe ogłoszenie może zawierać imię i nazwisko, numer telefonu, miejscowość, zdjęcia domu lub mieszkania, informacje o samochodzie, miejsce pracy albo szczegóły dotyczące prowadzonej działalności. Dla potencjalnego oszusta może to być gotowy zestaw danych potrzebnych do przygotowania wiarygodnej próby kontaktu.
Publiczne informacje mogą również pomóc w przygotowaniu spersonalizowanego phishingu. Oszust nie musi wysyłać przypadkowej wiadomości. Może stworzyć komunikat odnoszący się do konkretnego ogłoszenia, przedmiotu lub transakcji.
Dlatego bezpieczeństwo danych osobowych nie polega wyłącznie na ochronie numeru PESEL. Równie ważne jest ograniczanie liczby informacji, które można ze sobą łatwo połączyć.
RODO nie oznacza, że każdą informację można publikować
RODO opiera się między innymi na zasadzie minimalizacji danych. Oznacza ona, że dane osobowe powinny być adekwatne, stosowne i ograniczone do tego, co niezbędne do określonego celu.
To ważna wskazówka również dla zwykłych użytkowników internetu. Jeżeli celem ogłoszenia jest sprzedaż używanego przedmiotu, nie ma powodu, aby publikować numer PESEL. Jeżeli celem jest kontakt z potencjalnym najemcą, również nie oznacza to automatycznie konieczności ujawniania wszystkich danych właściciela.
Warto rozdzielić dwie kwestie: dane potrzebne do przeprowadzenia transakcji oraz dane, które muszą być dostępne publicznie. To nie jest to samo.
Informacja może być potrzebna na późniejszym etapie zawierania umowy, ale nie musi być widoczna dla każdego internauty przeglądającego ogłoszenie.
Oszuści nie muszą mieć wszystkich danych, aby rozpocząć atak
Jednym z najczęstszych błędów jest przekonanie, że bez PESEL-u oszust niewiele może zrobić. W rzeczywistości cyberprzestępcy często próbują najpierw zdobyć kolejne informacje.
Numer telefonu może stać się początkiem takiego scenariusza. Po publikacji ogłoszenia właściciel numeru może otrzymać wiadomość dotyczącą rzekomej płatności, wysyłki, dopłaty lub potwierdzenia transakcji. Link może prowadzić do fałszywej strony, której zadaniem jest wyłudzenie danych logowania albo danych płatniczych.
CERT Polska regularnie ostrzega przed kampaniami wykorzystującymi dane osobowe do przygotowania wiarygodnych oszustw. We wrześniu 2026 r. CERT Polska informował między innymi o kampanii dotyczącej rzekomego zwrotu podatku, której celem było pozyskanie danych osobowych, w tym numeru PESEL, oraz informacji dotyczących kart płatniczych.
Wniosek jest prosty: dane opublikowane w ogłoszeniu nie muszą być bezpośrednio wykorzystane do przestępstwa. Mogą stać się elementem większej układanki.
Jak bezpiecznie przygotować ogłoszenie w internecie?

Dobre ogłoszenie nie musi zawierać wszystkich informacji o jego autorze. Najbezpieczniej publikować wyłącznie dane niezbędne do przedstawienia oferty i rozpoczęcia kontaktu.
Przed opublikowaniem warto sprawdzić:
- czy numer telefonu jest rzeczywiście konieczny,
- czy można skorzystać z komunikatora platformy zamiast publikować numer,
- czy dokładny adres nieruchomości musi być widoczny publicznie,
- czy na zdjęciach nie znajdują się dokumenty, listy, tablice rejestracyjne lub inne dane,
- czy opis nie ujawnia nadmiernej ilości informacji o właścicielu,
- czy w treści albo załącznikach nie ma numeru PESEL,
- czy zdjęcia dokumentów zostały całkowicie usunięte z ogłoszenia,
- czy po zakończeniu transakcji ogłoszenie i dane kontaktowe nadal muszą być dostępne.
Warto także pamiętać, że zdjęcie dokumentu to nie „zwykła fotografia”. Może zawierać wiele danych jednocześnie, dlatego nie powinno być publikowane w ogólnodostępnym serwisie bez rzeczywistej potrzeby.
Co zrobić, jeśli PESEL lub inne dane już trafiły do internetu?
Jeżeli numer PESEL został omyłkowo opublikowany, pierwszym krokiem powinno być jak najszybsze usunięcie ogłoszenia lub edycja jego treści. Warto również sprawdzić, czy oferta nie została skopiowana do innych serwisów.
W przypadku numeru PESEL można skorzystać z państwowej usługi jego zastrzeżenia. Jest ona bezpłatna i dostępna dla pełnoletnich osób posiadających numer PESEL. Status można zmieniać w zależności od potrzeb.
Jeżeli doszło do podejrzenia kradzieży tożsamości albo nieuprawnionego wykorzystania danych, sytuacja jest poważniejsza. W zależności od okoliczności należy rozważyć kontakt z bankiem, zgłoszenie sprawy odpowiednim organom oraz zabezpieczenie kont i innych usług.
Nie należy również ignorować podejrzanych wiadomości pojawiających się po publikacji ogłoszenia. Jeśli ktoś zna nasze imię, numer telefonu i szczegóły transakcji, jego wiadomość może wyglądać znacznie bardziej wiarygodnie.
Najważniejsza zasada: publikuj tylko to, czego naprawdę potrzebujesz
Internet nie jest prywatną szufladą. Informacja opublikowana w ogłoszeniu może zostać skopiowana, zarchiwizowana, przesłana dalej lub wykorzystana poza pierwotnym kontekstem.
Numer telefonu może ułatwić kontakt, ale może również stać się początkiem niechcianych wiadomości i prób oszustwa. Numer PESEL daje natomiast znacznie więcej powodów do ostrożności i nie powinien trafiać do publicznej treści ogłoszenia.
Najlepszą strategią jest minimalizacja danych. W ogłoszeniu należy zamieścić tyle informacji, ile potrzeba do przedstawienia oferty i umożliwienia bezpiecznego kontaktu. Pozostałe dane można przekazać dopiero wtedy, gdy istnieje rzeczywista potrzeba, wiadomo, komu są przekazywane i w jakim celu.
W ochronie danych osobowych mniej często oznacza więcej bezpieczeństwa. Szczególnie wtedy, gdy jedno ogłoszenie może w ciągu kilku minut dotrzeć do tysięcy nieznanych osób.
Komentarze